Nie mają szczęścia prezesi ostrowskich spółek komunalnych. Jeden siedzi w areszcie, drugi już trzeci rok „obniża” ceny ciepła. Losy wniosku złożonego w URE to Ostrów Wielkopolski Beaty Klinek bez portek. Kampanijna gwarancja 49 zł?GJ, bajki o premii kogeneracyjnej (500 milionów) i porażająca niemoc w prostym zdawałoby się wniosku taryfowym. Od wyborów i bajek o złośliwym URE mijają właśnie dwa lata. Za ciepło ostrowianie płacą jak za zboże, a prezydenckie bajki grzeją już tylko jej trollowe wojsko na facebooku. O losy wniosku spytała radna Koalicji Obywatelskiej Justyna Michalak. Okazało się, że całość tonie w tajemnicy. Nie wiadomo jak, nie wiadomo ile, wreszcie nie wiadomo kto, choć tu nie do końca. Prezydenckiemu prezesowi OZC na poprzedniej sesji coś się jednak wymknęło. Chętni mogą sobie obejrzeć transmisję ze styczniowej sesji. My pomni straszliwego prezeskowskiego przejęcia i prezydenckich ostrzeżeń by uważał co mówi, nazwy owych fachowców nie wymienimy.
Z troską jednak powtórzymy pytanie (bo rzeczniczka URE dość wyraźnie to powiedziała) czy aby na pewno tajemniczy wniosek zakłada obniżkę taryf czy wręcz przeciwnie. Pytany o to prezes wystękał, że rzeczniczka jest z Warszawy, a sprawa procedowana jest w Poznaniu.
Cóż. Jak wygląda całość sprawy? Nie wiemy kto, nie wiemy co, wiemy za to jak. Nieudolnie. Ale obserwując wieloletnie wysiłki Beaty Klimek i jej otoczenia trudno się jakoś szczególnie dziwić.
Tajemnicze ciepło prezesa Bolacha






