Top tygodnia

Na temat

Zepsuta maszynka do głosowania w Radzie Ostrowa

Tradycyjnie już w trudnych dla siebie chwilach Beata Klimek zachowuje się jak obrażona primadonna. Wyrok na Mikołaja Kostkę, totumfacki prezes MZGM w areszcie. Potem utrata większości i odwołanie posłusznego przewodniczącego Rady.
Konsekwencje przyszły szybko. Brak podwyżki, uroczo nazwanej waloryzacją i poważne zagrożenie rzetelną pracą nad miejskim budżetem. Po prostu nie będzie posłusznego klepania urzędowych pomysłów, może też uda się powstrzymać kompulsywne zadłużanie miasta. Dla mieszkańców same zyski, dla obrzydliwie kleconej koalicji same kłopoty. Jeśli antyprezydenckiej koalicji uda się dobrze obsadzić prezydium rady skończy się dowolne przyklepywanie najgorszych nawet pomysłów.
Nie będzie obrad bladym świtem, bo akurat radny wyjeżdża, nie będzie wizyt policji na sesji, nie będzie aroganckiego strofowania opozycyjnych radnych.
Problem będzie z podwyżką cen za odpady. W wyborczym 2024 jej nie było. Teraz ma być. I to dubeltowa.

Mało tego radni mają też podjąć uchwałę dającą prezydent prawo do dopłacania z budżetu do gospodarki odpadami mimo tej znacznej planowanej podwyżki opłat. W uzasadnieniu ani słowa o tym jaka to przewidywana kwota. Ciekawe, prawda?
Jeszcze raz zatem. Wyrok, areszt, utrata większości, nieustające próby powiększania zadłużenia. Wszystko w akompaniamencie opowieści o braku pieniędzy, gdy nie uda się wdusić radzie zgody na kolejne pożyczki, kredyty czy obligacje. Ciekawe, że przy tych wrzaskach nigdy nie zabraknie pieniędzy na monstrualne biuro pasowe, idiotyczną propagandową gazetkę czy na ociekający lukrem program w kablówce. Na marginesie dlaczego to dzieło nie jest oznaczona jako płatna promocja?
Zmiana konfiguracji w radzie daje nadzieję. Przynajmniej na rozsądek. Po tym dziesięcioleciu to już wiele, bardzo wiele.