Ewa Wrzosek i Waldemar Żurek w Ostrowie. Pełna sala i gorąca dyskusja.
Dwoje liderów odbudowy praworządności w Polsce spotkało się z mieszkańcami Ostrowa z inicjatywy „ostrowskich spacerowiczów”. Ostrowscy spacerowicze, to ci którzy już u samych początków rządów PiS protestowali przeciw zawłaszczaniu sądów. Waldemar Żurek, jeden z prześladowanych sędziów, dziś minister sprawiedliwości był jednym z prześladowanych sędziów, podobnie jak prokurator Ewa Wrzosek.
Dziś oboje działają w ministerstwie sprawiedliwości.
Uczestnicy spotkania pytali o sprawy ustrojowe, o nadzieję na zmiany, o to jak poradzić sobie z prezydenckim „wetomatem”. Także o głośne medialnie sprawy, węgierskich uciekinierów. Były też pytania o jednostkowe sprawy uczestników spotkania.
O czym mówił Waldemar Żurek?
Głównie o sprawach ustrojowych, o próbach zmiany organizacji sądów, o sytuacji w prokuraturze (wciąż jest tam wielu ludzi związanych z poprzednią ekipą) wreszcie o wyborach prezydenckich ich wiąż przeliczanych wynikach.
Była mowa o sytuacji w kluczowych sądach, o szkoleniu sędziów i prokuratorów. Skala zaniedbań i destrukcji wymiaru sprawiedliwości jest po ośmiu latach PiS gigantyczna. Dość wspomnieć, że po tylu latach reform czas postępowania sądowego znacząco się w Polsce wydłużył.
Twardo za praworządnością






