Podnosić podatki i samemu ich nie płacić. W ferajnie Beaty Klimek możliwe jest wszystko. Oświadczenia majątkowe przewodniczącego „Klubu Radnych z Sercem do Mieszkańców”, Marka Śliwińskiego to lektura fascynująca i pokazująca co za towarzystwo rządzi naszym miastem.
Na początek poczyńmy zastrzeżenie. Lektura oświadczeń majątkowych nie jest nadmiernie zajmująca. Ciekawe staje się wtedy, gdy pokazują zjawisko poniżej opisane .
Radny Marek Śliwiński z obozu prezydent Beaty Klimek z przejęciem i przekonaniem dowodził na sesji 21 listopada 2024 roku, że podatki od nieruchomości po pierwsze trzeba podnieść, po drugie zaś, że podwyżka owa żadnej firmy nie przewróci.
Cóż radnemu było łatwo tak prawić. Po pierwsze podatku od nieruchomości sam nie płacił, po drugie zaś przyznał się do owego niepłacenia dopiero w korekcie oświadczenia majątkowego, którą złożył dopiero pod koniec ubiegłego roku.
I nie mówimy tu o groszowych należnościach tylko o 235 490 zł (należność główna 144 292zł plus odsetki 91198 zł). No nie powstała ta należność w ciągu kilku miesięcy, raczej rosła sobie przez kilka lat
W tle mamy tajemnicze trzy literki wciąż budzące grozę wśród niektórych polityków i skrupulatne ukrywanie owych kłopotów przez prominentnych członków rządzącej ekipy,
Podsumujmy zatem. Rzecznikiem podnoszenia podatków przedsiębiorcom był akurat ten z nich, który z podatkami mocno był na bakier.
Ta patowładza nie jest w stanie już nikogo zdziwić. Wice prezydent z wyrokiem, prezes MZGM urzędujący w areszcie, przewodniczący Klubu Radnych Ostrowa z sercem do mieszkańców Marek Śliwiński, nie płacący podatków…
CDN (na pewno)



