Top tygodnia

Na temat

Biała czerwieni się ze wstydu

Inspekcja Jakości Handlowej Artykułów Rolno‑Spożywczych skontrolowała producentów białej kiełbasy przed tegoroczną Wielkanocą i wykryła nieprawidłowości u co trzeciego z nich. Zastrzeżenia dotyczyły zarówno składu produktów, jak i ich oznakowania oraz deklarowanych wartości odżywczych.

Co wykazały kontrole

Inspektorzy odwiedzili 23 zakłady produkujące białą kiełbasę, a nieprawidłowości stwierdzili w 34,8 proc. z nich. Do badań laboratoryjnych pobrano 30 próbek, z czego 8 partii (26,7 proc.) zakwestionowano z powodu rozbieżności między etykietą a rzeczywistą zawartością. Pod kątem prawidłowego znakowania sprawdzono 32 partie – w 8 przypadkach (25 proc.) etykiety nie spełniały wymogów prawa. [gov](https://www.gov.pl/web/ijhars/wielkanoc-zaczyna-sie-od-bialej-kielbasy)

Najczęstsze uchybienia dotyczyły różnic w deklarowanych wartościach odżywczych, przede wszystkim zawartości tłuszczu i wody. Kontrolerzy wskazali też na braki w wykazie składników – zdarzało się, że na etykietach pomijano m.in. świeży czosnek czy glukozę, co mogło wprowadzać konsumentów w błąd. [next.gazeta](https://next.gazeta.pl/next/7,151003,32697325,biala-kielbasa-pod-kontrola-problemy-u-co-trzeciego-producenta.html)

Jakie konsekwencje dla producentów

Za wykryte nieprawidłowości producentom grożą kary administracyjne, głównie finansowe, nakładane przez wojewódzkich inspektorów IJHARS. Mogą oni także wydać decyzje zakazujące wprowadzenia do obrotu wadliwych partii, a w skrajnych przypadkach nakazać ich wycofanie z rynku. Firmy zobowiązywane są ponadto do poprawy etykiet, uzupełnienia wykazu składników i dostosowania deklaracji wartości odżywczych do rzeczywistego składu wyrobu.
Wysokość kar zależy od skali naruszeń, stopnia ich szkodliwości, wartości zakwestionowanej partii oraz wielkości obrotów danego przedsiębiorcy. W podobnych sprawach dotyczących mięsa i wędlin kary sięgały łącznie nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych, rozłożonych na indywidualne decyzje po kilkaset do kilku tysięcy złotych. Dodatkowym obciążeniem dla producentów jest utrata zaufania klientów i ryzyko częstszych, bardziej rygorystycznych kontroli w przyszłości.

Co może zrobić konsument

Inspekcja przypomina, że kluczowe znaczenie ma świadomy wybór produktu i dokładne czytanie etykiet. Przy zakupie białej kiełbasy eksperci zalecają przede wszystkim zwrócenie uwagi na rodzaj wyrobu – surowa biała wymaga obróbki cieplnej, natomiast parzoną można spożyć od razu, co powinno być jasno opisane w nazwie.
Warto sprawdzić procentową zawartość mięsa – dobra biała kiełbasa powinna mieć około 90 proc. mięsa lub więcej. Zalecane jest porównanie składów kilku produktów i wybór tych z krótszą listą składników oraz mniejszą liczbą dodatków technologicznych. Obecność większej ilości składników roślinnych, takich jak skrobia czy białko sojowe, zazwyczaj oznacza niższą zawartość mięsa i gorszy smak .

Inspektorzy radzą też, by zawsze kontrolować termin przydatności do spożycia i warunki przechowywania wskazane przez producenta. Konsumenci nie powinni kierować się wyłącznie wyglądem produktu czy hasłami marketingowymi typu „domowa”, „babuni” lub „luksusowa”, lecz weryfikować je w składzie. Należy również sprawdzić, czy osłonka jest jadalna, czy trzeba ją usunąć – także ta informacja powinna znaleźć się na opakowaniu.
Zdaniem Inspekcji to właśnie świadome decyzje zakupowe, wsparte regularnymi kontrolami, są najlepszą gwarancją, że biała kiełbasa na wielkanocnym stole będzie nie tylko smaczna, ale i zgodna z deklaracjami producenta.