Strona główna Miasto Bez absolutorium, zaufania – za to z propagandowym wrzaskiem

Bez absolutorium, zaufania – za to z propagandowym wrzaskiem

5

Beata Klimek nie dostała od radnych absolutorium z wykonania budżetu za rok 2025, nie dostała także votum zaufania. I nie jest to tylko kwestia arytmetyki.
Ale to dzięki arytmetyce kończy się traktowanie budżetu miasta jako podręcznej portmonetki na różny propagandowe gadżety, kończy się również czas budżetowej pomocy doraźnej i łatania miejskich finansów kolejnymi kredytami.
Brak absolutorium i votum zaufania nie są niespodzianką, ale to co dzieje się po głosowaniach mówi więcej o sytuacji w Ostrowie niż wszelkie obliczenia.
Najpierw było przygotowanie artyleryjskie, czyli powtarzane przez wszystkie – te mniej i bardziej oficjalne – usta władzy opowieści o Regionalnej Izbie Obrachunkowej, która JEDNOGŁOŚNIE zaakceptowała wykonanie budżetu. Jednogłośnie – wyjaśnijmy – oznacza, że troje członków izby orzekło, że w budżetowych tabelkach wszystko jest w porządku. RIO analizuje po prostu czy nie doszło do przekroczenia planowanych wydatków, czy prawidłowo zrealizowano rozchody, jak ukształtował się wynik budżetu (nadwyżka/deficyt) i czy sytuacja finansowa gminy nie zagraża wypłacalności.
Wszystko.
Opowieści o tym, że Ostrów ma „dodatnią nadwyżkę” w budżecie mają tylko wzbudzić w wyborcach przekonanie jakoby Beacie Klimek działa się wielka, nieuzasadniona krzywda. Dalece tak nie jest.
Reszta to dym, który ma przesłonić prosty wniosek, że rządzący Ostrowem układ utracił sterowność. Opłakane 1,5 mln na sport to również próba odwrócenia uwagi i próba skierowania kibicowskiego gniewu w stronę rady. Warto w takim razie przypomnieć, że owa rada przyznała już pieniądze (6 mln zł – tyle co na drogi osiedlowe) na sport zawodowy. Wnioskowane 1,5 mln to wrzutka, o której nikt wcześniej rady nie informował. Na koniec dodajmy jeszcze, że w ubiegłym roku wszystkie kluby dostały pieniądze w dwóch transzach na I półrocze i drugie. W tym roku drugą transzę z 3 mln przekazanych w kwietniu dostali tylko wybrani. Ale o dowiadujemy się teraz, bo jakoś prezydencja nie wspomniała o tym na sesji…