Dewastacja w sercu Ostrowa – atak na Urząd i pamięć Adamowicza 😡
W nocy z wtorku na środę (22–23 lipca) nieznani sprawcy zdewastowali elewację Urzędu Miejskiego w Ostrowie Wlkp. oraz zniszczyli tablicę poświęconą prezydentowi Gdańska Pawłowi Adamowiczowi. Na murach pojawił się wulgarny napis wymierzony w prezydent Beaty Klimek oraz symbol krzyża celtyckiego – powiązany ze środowiskami nacjonalistycznymi.
### Reakcja władz i policji
Prezydent Klimek natychmiast potępiła akt wandalizmu jako „brutalną formę mowy nienawiści” i wezwała mieszkańców do współpracy z policją. Straż miejska i policja zabezpieczyły monitoring oraz ślady na miejscu zdarzenia . Komendant wszczął postępowanie karne i zachęca do zgłaszania informacji, które mogą pomóc w ujęciu sprawców.
### Symbolika – wybór bez przypadku
Tablica ku pamięci Pawła Adamowicza – ofiary brutalnej nienawiści już od dawna budzi wściekłość miejscowej prawicy. Krzyż celtycki obok obraźliwego sloganu to jasny sygnał ekstremistycznego charakteru ataku.
### Wstępne ustalenia
* Akcja miała miejsce około godz. 2:30–4:00 nad ranem
* Na miejscu były co najmniej trzy osoby
* Monitoringu użyto w mediach społecznościowych urzędu, by ułatwić mieszkańcom rozpoznanie sprawców
### Czy Ostrów pozostanie bierny?
Prezydentka Klimek zapowiada konsekwencje – dewastacja publicznego symbolu i apogeum nienawiści muszą zostać ukarane Ostrów deklaruje, że takie czyny nie umkną bez reakcji.
A teraz wprost. Otóż dzisiejsze głosy oburzenia dobiegające z Urzędu to kpina z rozumu, kpina z demokratycznych wartości. Gdzie była Beata Klimek i jej koalicjanci (ci akurat może lepiej, że milczeli) gdy przed kilkunastu dniami na ostrowskim rynku wylewał się rasistowski i prafaszystowski ściek? Czy wtedy było oburzenie czy tchórzliwe milczenie? Krzyż celtycki, który ozdobił wulgarny napis pod adresem Beaty Klimek też nie pojawił się nagle. Wręcz przeciwnie, krótki spacer po mieście wystarczy by znaleźć ich kilkadziesiąt. Co z tym zrobiła miejska władza? Otóż nic – poza propagandowym zamalowaniem jednej ściany przy starym cmentarzu (gdzie zresztą od czasu do czasu faszystowski ściek pojawia się znowu).
Teraz mamy omdlewanie i załamywanie rąk. Oby nie było za późno.



